Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szczęście ty moje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szczęście ty moje. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 10 listopada 2011

"Szczęście ty moje", czyli o tym, że świat bywa brzydki, nawet bardzo, a ludzie źli, nawet bardzo…


Powszechnie wiadomo, ilu policjantów potrzeba do wkręcenia żarówki. Czego natomiast potrzeba, by przekonać się, że świat może być miejscem bardzo, ale to bardzo brzydkim, zamieszkanym przez jeszcze brzydszych ludzi? Czasem wystarczy wyjrzeć przez okno. Niekiedy trzeba by wybrać się w podróż pociągiem osobowym z przesiadką w Kutnie. Można też obejrzeć Szczęście ty moje… Tylko ostatni pomysł jest gwarantem efektu.

Po nieplanowanej przerwie Franek powraca ku przestrodze recenzją filmu, który w niewielkiej liczbie kopii może właśnie krążyć gdzieś w okolicy Twojego, Czytelniku, kina studyjnego. Jeśli chcesz się przekonać, że ludzie są źli, a świat gorszy i przy okazji zaoszczędzić kilkanaście złotych to…