Powszechnie wiadomo, ilu policjantów potrzeba do wkręcenia
żarówki. Czego natomiast potrzeba, by przekonać się, że świat może być miejscem
bardzo, ale to bardzo brzydkim, zamieszkanym przez jeszcze brzydszych ludzi?
Czasem wystarczy wyjrzeć przez okno. Niekiedy trzeba by wybrać się w podróż
pociągiem osobowym z przesiadką w Kutnie. Można też obejrzeć Szczęście ty moje… Tylko ostatni
pomysł jest gwarantem efektu.
Po nieplanowanej przerwie Franek powraca ku przestrodze
recenzją filmu, który w niewielkiej liczbie kopii może właśnie krążyć gdzieś w
okolicy Twojego, Czytelniku, kina studyjnego. Jeśli chcesz się przekonać, że
ludzie są źli, a świat gorszy i przy okazji zaoszczędzić kilkanaście złotych
to…
