Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Second Life. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Second Life. Pokaż wszystkie posty

środa, 14 września 2011

"Jesteś tam?", czyli o tym, że czasem to chwila decyduje o tym czy cię nie ma


Pewnie „gdzieś-tam” przeczytacie, że Jesteś tam? to holenderska Sala Samobójców, albo odwrotnie. Jeśli tak, nie wierzcie. Obydwa filmy mają tyle z sobą wspólnego co Deutsche Bahn z PKP. I co z tego, że PKP ma czternaście nowych składów, jeśli wloką się one po wciąż tych samych popękanych torach? Dla jasności Sala Samobójców jest PKP, a Jesteś tam? to DB - opinie ma dobrą, ale też potrafi się spóźnić.

Opuśćmy koleje. Zdarzają się od czasu do czasu filmy nieoczywiste. Nieoczywistość potrafi wywindować film na poziom wybitności, ale tylko w parze z uniwersalizmem. Jesteś tam? nie jest filmem wybitnym. Jego nieoczywistość polega na tym, że nie bardzo wiadomo, co o nim myśleć. Dobre filmy zarzucają na widza haka. Czasami wystarczy mały haczyk, który niepostrzeżenie ciągnie nas za fabułą. Czasem jedna scena, jedno ujęcie potrafi zdecydować o tym, czy jesteśmy na pokładzie wraz z bohaterami opowieści. Jeśli chcesz wiedzieć, czy moja odpowiedź na tytułowe pytanie była twierdząca, nie przerywaj i…